czwartek, 23 stycznia 2014

Zbrodnia w efekcie.

wydawnictwo:Wydawnictwo Klin
liczba stron: 308
 Książkę można podciągnąć do wyzwania: , w którym to wystarczy przeczytać historie z trupem.Tym bardzoej, ze ten trup jest dośc niezwykły.
Zbrodnia w efekcie - Joanna ChmielewskaChmielewska jest z pewnością odkryciem ubiegłego roku. czytam po trochę na przemian to nowsza to starszą książkę. Ostatnio przyszła pora na zbrodnie w efekcie. Opowiada ona o odnalezieniu trupa, który idealnie zachowany w ziemi spoczywa sobie od 5 lat. Nie ma go w żadnych rejestrach.  Nikt nic nie wie. Wziął się z powietrza. Dna, byłoby idealne, tylko, że jest jednak malutki szkopuły. Brakuje mu górnej części ciała, a dokładnie głowy. Mimo przesłuchiwania świadków nie znajduje się żaden zbrodniarz. Na ogródku działkowym śladów brak. Właścicielki zresztą  trafiły tu zupełnie przypadkiem. Sprawa ląduje sobie w szufladzie, do czasu gdy na działce naprzeciwko nie znajduje się tym razem zupełnie samotna głowa z kompletnym uzębieniem. Komisarz prowadzący śledztwo znowu wraca do gry i stara się ustalić tożsamość zabójcę, i wszystko mogło by być proste, ale nie jest, bo ludzie i tym razem komplikują sprawę. skąd na dwóch różnych częściach działki trup? Czy to ten sam trup? W książce nie zabrakło komizmu, ironii i charakterystycznego zagmatwania czyli tego co w kryminałach Chmielewskiej lubię najbardizej.
 Książkę można podciągnąć do wyzwania: 

3 komentarze:

  1. Ja uwielbiam Chmielewską. Moja przygoda z niż zaczęła się od "Ostatnie zdanie nieboszczyka"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też kocham. A tego jeszcze nie czytałam. Z akcentem na jeszcze:P

      Usuń
  2. Zapraszam Cię do wyzwania Historia z TRUPEM

    http://hugekultura.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-historia-z-trupem.html

    OdpowiedzUsuń

:*