środa, 23 kwietnia 2014

Dżuma


wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Liczba stron 200
Książka łatwa i przyjemna może nie jest, ale jak można łatwo i przyjemnie czytać o śmierci, o żniwie jakie zabiera ze sobą Dżuma? Wbrew pozorom nie czytałam tego jako lektury. Czytałam to z własnej nie przymuszonej woli i podobała mi się, bo ma swój niepowtarzalny charakter.
A wszystko zaczyna się od tego, ze pewnego dnia szanowany doktora Rieux wychodząc potyka się o szczura, ale to nie pojedynczy przypadek. Szczury pojawiają się wszędzie. Nikt jeszcze nie wie dlaczego, ale wkrótce zagadka się rozwiązuje. Okazuje się, ze miasto, a dokładnie Orlean nawiedza epidemia Dżumy, choroby, która wydawałoby się jest już przeszłością. Przy okazji poznajemy ludzi - dziennikarza urzędnika.

Wszyscy dokonują wyborów między szczęściem własnym, a służeniem ogółowi. Książka o wyborach, motywach, samotności i jak sama nazwa wskazuje dżumie. Daje do myślenia, wartościuje życie, ale warta jest czytania.
***
Motyw kwietniowy to czarno-biała okładka.
___
Kluczniki kwietniowe:
1. Śmierć w rozdziale 
2. Autor jeszcze nieczytany  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:*