niedziela, 31 sierpnia 2014

porwanie

Teraz kiedy to i Chmielewska została przeczytana to z cała pewnością mogę stwierdzić, że wakacje się kończą stety niestety witamy kierat chodzenia do szkoły. Tym bardziej że po 4 latach PKS-ów czas na rozkwit MPK. Brzmi jak bajka prawda? zwłaszcza jeśli dotychczas z reguły w dni szkolne jeździły autobusy o 7.00; 8.00; 13.20; 14.20; 15.30;Cud komunikacji i w ogóle luksusowe godziny, kto by to siedząc w pobliskim miasteczku dłużej niż do wpół do czwarte? głupota nie. Trochę było perypetii z tymi PKS-ami, kierowcami, psuciem, awariami, spóźnianiem. Ale to już było i chyba nie wróci więcej. Czas rozpocząć nową przygodę z MPK. Bilet już mam także do przodu jutro:) Oczywiście nie jest tak różowo bo między pierwszą o 4 zero autobusów, ale ta ma się zmienić.

Okładka książki Porwaniewydawnictwo:Klin

liczba stron: 368
Tym razem książka opisuje zmagania samej Joanny Chmielewskiej ( co może nie jest aż taka nowością) z grupą przyjaciół na temat jej własnego domniemanego porwania, w którym to on jest w rekach oprawców. Przy okazji wychodzi nam kilka zgrabnych komicznych stacji, a także różnorakich machloi z przeszłości, ubaw przy czytania połączony z zgrabnym tłem kryminalny gwarantowany:)
***
 
1. Literatura europejska
 2. (wy)pożyczona
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:*