środa, 6 sierpnia 2014

Ruby

Czy ja nie pisałam, że najważniejsza osobą w szkole jest bibliotekarz?  Jedli nie to piszę, a dowodem na to jest ta recenzji, a to dzięki mojemu dobremu duchowi, który na wakacje pożyczył mi książkę, nie jedną, ale po kolei:D. Normalnie jakbym maiła anioła stróża w ludzkiej postacie, wcale nie przesadzam:D


wydawnictwo: Prószyński i S-ka


liczba stron:472

Zacne od zapewnienia, ze bardzo się mi książka spodobała i przypadłą do gusty zarazem. Inna doskonale wie co to znaczy mieć fioła na punkcie miejsca i nie będzie ściemniać, ze główna bohaterka zdobyła jej serce już na początku jak wielbicielka rozlewisk.Ruby miała w miarę monotonne i uporządkowane, ale szczęśliwe życie u boku, Babki, która była uzdrowicielką, ogromnie sympatyczną i poważaną osobą. Jednak życie zaczyna się akąplikować i Babunia wymusza na dziewczynie obietnice, ze po jej śmierci wyjedzeni do nowego orleanu. Wszystko było by w miarę proste, gdyby nie zawirowania i mnóstwo tajemnic. Co to za rodzinne tajemnicze historie? Czy Ruby uda się do Nowego Orleanu? Wciągająca książka. Wato przeczytać.










Sukienka

1 komentarz:

  1. Zaangażowanie bibliotekarza jest bardzo ważne ;)

    OdpowiedzUsuń

:*