niedziela, 10 sierpnia 2014

Z innej bajki


Po tej książce zaświtała mi myśl, że moze to nie czytanie fantastyki sprawia, ze coś mnie omija. Nie chodzi mi o naŋłe marzenie o tabunach wilkołaków, księżniczek, demonów, robotów czy jakichś innych absolutnie nierealnych ''żyjątek''. Mam sporo znajomy a cześć z nich czyta książki. CI w zupełnie realnym świecie czytają fantastykę, w większych lub mniejszych ilościach, niektórzy zasięgną jeszcze po co innego, ale jednak fantastykę. Moim zdaniem książki generalnie oparte są na fantazjach, choć wydaje mi się, że u każdego autora można, a może nawet powinno się dopatrywać, tej cząsteczki, kawałka samego ''jego''.
Jodi Picult to autorką którą czytam już od kilku lat i cenię ją za jej książki, punkt widzenia, przedstawianie rzeczywistości i tematy jakie odważnie porusza, nie bojąc się tabu. Książki dla nastolatek czytałam w podstawówce, a w gimnazjum powędrowałam po literaturę, która raczej nie jest idealną, dla mojego wieku. Tak się składa, że akurat bloga zaczęłam prowadzić w gimnazjum, to też większość, książek, które mi towarzyszyły, towarzyszą przez ten czas są tu ''obecne''.
Z innej bajki będzie jedną z tych, które nie tyle mienią moje życie, co dadzą mi poważnie do zastanowienia się.
Po tej przy-długaśnej dygresji tudzież wstępie jak kto woli możemy przejść do sedna.


wydawnictwo: Prószyński i S-ka


liczba stron: 312
Całkiem młoda dziewczyna Delilah według matki ma problemy z kontaktami z ludźmi, woli książkę. Do tego dokładamy Olivera księcia z bajki i to wcale nie przenośnia. Dziewczyna dostrzega w książce chłopaka i zaczyna z nim rozmawiać. Okazuje się, że chłopiec gra postać, do której zupełnie nie jest podobny i nie ma  nawet ochoty. Tkwi, za to w tej historii bo nie może  się stamtąd wydostać. Ani trochę rzeczywistości, moze jakaś chorobę psychiczna a jednaki na kartkach tej książki to się dzieje. Podobne do naszych ludzkich dylematów co? Tkwimy w miejscu, i to nawet nie czujemy się tam dobrze, marzymy, chcemy lepiej, a nic dal swojego szczęścia tak na prawdę nie robimy. Czy Oliwier wydostanie się z bajki? Czy Delilah osiągnie szczęścicie. Myślę, ze tak książka to nie tyle opowiastka Fantazy co opowieść nienawadniająca, ze jeśli czegoś uparcie pragniemy to może się nam udać. Mamy 3 ''odrębne'' narracje i fragment bajki, co razem tworzy nam całość. Książka jest pięknie wydana, zawiera obrazki klip-arty i 4 kolory czcionki. Warto przeczytać. 
 2. (wy)pożyczona

2 komentarze:

  1. Próbowałam zmierzyć się z "Karuzelą uczuć" tej autorki. Niestety obecnie okazała się zbyt smutna i niestety nie jestem w stanie jej dokończyć...

    OdpowiedzUsuń

:*