niedziela, 14 grudnia 2014

Wnuczka do orzechów

Borejków czytam czytałam i będę czytać, bo lubię. Nawet mam takich ciche pragnienia kiedyś w wersji papierowej postawić sobie wszystkie tomy na półce. Kiedyś kto wie. puki co dorwawszy ostatnio 20 tom, świat przestał istnieć i zatrzymał się. No może tylko trochę, bo jak to przed końcem półrocza ostatnie oceny ze sprawdzianów. Oceny mam wyczyszczone w miarę, ale nawał zajęć unijne obowiązki i buntowniczy charakter mojego internetu nie pozwala pisać postów na bieżąco, po książkach. Korzystać z dobrodziejstwa i dobrego nastroju wcześniej wspomnieniaego internetu mogę z czystym sumieniem, zakładając, ze tak owe w XXI wieku można posiadać wszystko dobrze. Bez dygresji.


wydawnictwo;Akapit Press


liczba stron: 296
Okładka książki Wnuczka do orzechówCykl: Jeżycjada  
Tym razem Poznań, Zielony pokój, kuchnia i ulica Rosvelta, Jeżyce to nie główne miejsce akcji. Przenosimy się na wieś. Nasi bohaterowi zdecydowanie się podstarzeli. Ida prawie 50, a Józinek i Ignacy Grzegorz zdecydowanie starsi. Wprowadzana zostaje nam nowa bohaterka, bez żadnych powinowactw - Dorotka. A do tego: niebanalne relacji, trochę zagmatwania i ten świat przedstawiony jeszcze bardziej specyficzny, jeszcze bardziej napełniony magią. I prawdy życiowe przemycane i ulubieni bohaterowie. I trochę łaciny, ale mniej zdecydowanie mniej. Czy ja nie mówiłam jeszcze, że uwielbiam Borejków i Całą Jeżycajdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:*