czwartek, 23 kwietnia 2015

Pierwsza na liscie.

Okładka książki Pierwsza na liście


wydawnictwo: Filia


liczba stron: 345
Przyznam, ze spodziewałam się raczej łzawej powieści jakiej wielkiej odnalezionej po latach przyjaźni, rodem z Przyjaciółek, nie żebym miała coś przeciwko, bo lubię nawet i oglądam jako jeden z 4 ''moich'' seriali..., a tu zaskoczenie miłe.
Do rzeczy Karolina miała przyjaciółkę. I narzeczonego i plany i marzenia i ślub już wkrótce, gdy nagle... Prysło, jak bańka mydlana. Zdrada, kolejne straty i nic z tych młodzieńczych marzeń nie zostało... Brzmi znajomo? To tylko jeden z problemów w tej książce. Bo, żeby było bardziej schematycznie nuż w plecy wbiła najlepsza przyjaciółka. Tak, bo ta przyjaźń to jest taka kurcze piękna, ale w bajkach nie w życiu... Po 20 latach jest szansa na ponowne spotkanie. Jakie przyniesie konsekwencje? Czy można komuś wybaczyć cios godzący w samo serce? Czy można na nowo zaufać? Czy da się zwyczajnie zapomnieć?
Książka ciekawa, wciągając i poruszając niebanalną problematykę. Dobra, nawet bardzo, ostatnio doba mi się kurczy, czasu coraz mniej, grafik napięty do granic możliwości, a tu jeszcze takie książki...
***
 Jednym z tych tematów białaczka i dawcy.
Białaczka choroba popularna, do której już przyzwyczailiśmy się. W kocu to tylko problemy z krwią. To nic, ze codziennie ludzie się dowiadują, walczą, w końcu niejednokrotnie przegrywają tą nierówną walkę.
Dawcy tu już zdecydowanie mniej liczna grupa. W zeszłym tygodniu obchodzony był dzień dawcy szpiku. U mnie w szkole rokrocznie stoją przy wejściu i zachęcająca potencjalnych dawców.
Moim zdaniem jeśli się chce oddać szpik, to zapisuje się, a jeśli nie, to po co komuś robić nadzieje... Zawsze można się nie zgodzić jeśli już odbierzemy telefon. Co do samej procedury jest prosta, a ewentualne oddanie szpiku bezbolesne. Nigdy nie wiadomo co nas spotka. A rejestrując się można pomóc i podarować innemu człowiekowi życie. Czy warto? Na to już każdy sobie powinien opowiedzieć sam. Podobno nie ma większej wartości niż życie, którego nie da się kupić... Choć raz można by się było poczuć jak bóg. Tak namacalnie dając komuś coś, bez czegoś by go nie było. Zaintrygowanych, zainteresowanych odsyłam przy okazji na stronę, gdzie można rozwiać wątpliwości i ewentualnie się zapisać http://www.dkms.pl/pl
  Znalezione obrazy dla zapytania szpik rejestracja dkms

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:*