czwartek, 13 sierpnia 2015

Historia mojego (nie)ciała

Okładka książki Historia mojego (nie)ciała Wydawnictwo: Świat Książki
liczba stron: 240
Inna czytała kilkanaście książek związanych z chorobami zaburzeń psychicznych związanym z jedzeniem. Dziewczyny z lepszym lub gorszym rezultatem opisywały swoje przeżycia związane z anoreksją. Nie ma złych książka o anoreksji, bo każda może uczulić i uchronić, albo pomóc chociaż jednej osobie poradzić sobie z jadłowstrętem. Czytałam sporo i mogę stwierdzić, ze to jedna z lepszych książek na ten właśnie temat. Dlaczego? Bo napisana jest językiem, jakiego używa większość dziewczyn. Bo opisuje wprost trud jakiego musi dokonać osoba, która chce coś zjeść, zmienić swoje życie, a jednocześnie czuje wielką blokadę w głowie i nie może nic zrobić. Niektórym może wydać się ona monotonna, ale osoba, która miała styczność, związek z osobą, która odchudza się na granicy potrafi zrozumieć i właściwie ocenić prawdziwość i realności tej książki. Dla osoby, która nigdy nie miała problemów z akceptacją siebie, nie walczyła o kęs, czy nie widziała jak ktoś inny nie je i zatraca się coraz bardziej w niejedzeniu obsesyjnym liczeniu i marzeniu o idealnej sylwetce, tak naprawdę nie widząc swojego odbicia w lustrze mimo szczerych chęci może być trudno zrozumieć. A ja rozumiem i to bardzo dobrze. Książka czytana odstępami jest dużo lepiej pojmowana i pełna skrajnych emocji i ironii, którą uwielbiam:)

1 komentarz:

  1. Zaburzenia żywienia w naszych czasach to rzecz trochę skomplikowana. Można powiedzieć, że jest nam za dobrze, ale taka prawda - ludzie popadają w negatywne stany psychiczne z powodu realiów, w jakich się żyje.

    OdpowiedzUsuń

:*