piątek, 14 sierpnia 2015

Tam gdzie nie sięga już cień.

Okładka książki Tam, gdzie nie sięga już cieńWydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

liczba stron: 450
To nie tak, że od zawsze uwielbiałam Hannę Kowalewską. Bo zaczęłam i mi się spodobało, ale nie było tej wielkiej magi. Do czasu. Polubiłam, nawet bardzo, za sposób opisywania świata, bo zawiera właśnie te magię, która sprawia, ze opowieść jest odbierana przeze mnie tak, jakbym spotkała się z kimś kogo lubię słuchać, i kto mi porostu opowiada kolejną historie o ludziach których dobrze zna. Bo takie odczucia towarzyszą mi ostatnio podczas czytania książka tej pani, która ma notabene śliczne imię. Inka wraca nad morze po latach. Wezwała ją Berta. Dziewczyna uciekając przed laty nie miała kontaktu z tym rozdziałem swego życia. Taki zamknięty temat w jej życiu. Nieotwierane przez nikogo tabu. Zbyszek tajemniczy mężczyzna, z którym Inka ma te najpiękniejsze i jednocześnie najbardziej bolesne wspomnienia swego życia. Niechęć wszystkich panien, i starszych dam, które to jak w każdej miejscowości bywa, wszystkie rozumy pojadały, wszystko wiedzą najlepiej i są same specjalistkami orientującymi się w życiu wszystkich na około. I w dodatku mają to prawo oceniać. Pozamykane na klucz wspomnienia nagle wydostaną się i przestaną być tłumione. Emocje sprzed lat odżyją. A Inka będzie musiała zmierzyć się z przeszłością, przemijaniem i błędami innych ludzi oddziaływającymi na jej życie.. Bardzo ładna pod względem języka i ciekaw przez wzgląd na treść książka. Warto przeczytać.

1 komentarz:

:*