sobota, 19 września 2015

Julita i huśtawki

Czasy PRL-u Rok 1955 i narodziny nowego pokolenia to symboliczny początek tej książki. Opowiada ona o pokoleniu ludzi którzy wychowywali się za komuny. Wiekowo dzisiaj byliby zbliżeni do mojego taty, wiec jak dla mnie są to ciekawe czasy znane z opowiadań. No może nie te lata 60, ale później. Uwielbiam opowieści taty, a już te z komunistycznych perypetii w szczególności . I dla tego na słowo komuna paradoksalnie na moich ustach pojawia się uśmiech i nie dla tego, że epokę rządów partii socjalistycznej uważam za coś dobrego, ale dlatego, ze mam wspomnienia mile spędzonego czasu z tatą, wakacjami, aronią, porzeczkami i innym sielskimi zdarzeniami...

liczba stron: 308
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Okładka książki Julita i huśtawkiW samej książce przedstawione są opowieści krótkie i pisane z boku. Bohaterami są dzieci dorastające wraz z objętością książki.  Róża, Karolina, Medyk, Bąk, Aneta,Metka, Bazyli, Julita i inni... Każde z nich wychowuje się w innym domu, z różnymi wartościami, które w czasach komuny również różnią ludzi.  komuna, szkoła wiara miłość zauroczenia i inne. opowiastki te pokazują ile tak na prawdę zależy od tego w jakim domu się urodzimy i jakich mamy rodziców. Bo to oni w gruncie rzeczy nasz kształtują I chyba nie da się całkowicie odciąć, bo nawet jeśli świadomie próbujemy, to jest jeszcze ta ''dusza'', której nie da się oszukać. Inteligencja, partyjniacy, niekochający, obdarzający miłością, prości i zupełny ich brak, alkoholicy. Każdy z bohaterów wychowuje się w innym domu, ale los pozwala się im spotkać i daje szansę. Tylko na co? Na równość? To w ogóle możliwe? Bardzo ciekawa książka, wręcz literackie arcydzieło z świetnie nakreślonymi postaciami, które przezywają zwycięstwa porażki emocje. Bardzo się podobało:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:*