wtorek, 15 grudnia 2015

Ty jesteś moje imię

Okładka książki Ty jesteś moje imięWydawnictwo: Filia
Liczba stron: 424
Książka ta jest pełna emocji i bardzo smutna. Basia i Krzysiu. Zupełnie obce osoby, nagle spotykają się na ulicy i przepadają z kretesem. Miłość przychodzi tak nagle i niespodziewania i w dodatku bez żadnych ostrzeżeń od pierwszego wejrzenia. Jest piękna czysta i młodzieńcza, tyle że zdarza się w Warszawie w czasie II wojny światowej. Wojna i miłość, miłość i wojna. Dwie bardzo odległe rzeczywistości, które nagle zostają sprowadzone do wspólnego mianownika. Książka napisana jest ślicznie. Związek tych dwojga, kończy się tragicznie, ale był. Lepiej kochać i stracić miłość czy nie kochać zupełnie? Odwieczne pytanie, zadawane sobie przez ludzi, albo okres życia z którym trzeba się zmierzyć. Całą ta książka jest o pięknej miłości, która rozkwitała i dawała przykład uczucia. Nagle rozpoczęta kończy się śmiercią. Z poezją Baczyńskiego do tej pory nie miałam wielkiego kontaktu, ale zaintrygowana książka sięgnęłam po wiersze i wiem, że są śliczne. I chylę czoła pani Katarzynie Zyskowskiej-Ignacik, ze tak realnie oddała miłość w czasach wojny miedzy Baczyńskimi. Książka jest naprawdę rewelacyjna. I oby inni pisarze idąc za przykładem zdecydowali się na popularyzację zycia pisarzy w ten sposób. Bo nie tylko mogą powstać z tego dobre książki, ale również jak mi pomóc w rozumieniu poetów. Po wiedząc coś o jego życiu on przestaje być kimś co pisał nie wiadomo co i kiedy, po to żeby w szkole uczniowie musieli się męczyć.On staje się bardziej człowiekiem, bardziej z krwi i kości, bardziej, dla ludzi i do ludzi, a tego żadne lekcja polskiego nie załatwi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:*